Pokazywanie postów oznaczonych etykietą góry. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą góry. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 8 września 2011

Wakacje za nami.


Te wakacje upłynęły pod znakiem deszczu.Zdążyłam jednak zaliczyć Pieniny.


Spłynęliśmy Dunajcem, wspięliśmy się na Trzy Korony,Sokolicę czy Wysoką.


Wąwóz Homole też już za mną. Zaliczony. Niezwykle urokliwy zresztą.

W Pieniny chyba już nie wrócę...Góry strasznie rozdeptane i w sumie w 2-3 dni można zaliczyć wszystkie atrakcje w okolicy.

Było miło, spokojnie i nawet udało mi się lekko spocić wdrapując się na Sokolicę.
Widok na przełom Dunajca wart był tego potu.
Polecam .

czwartek, 14 maja 2009

Nasze wycieczki. Babia Góra.






Pozazdrościłam Daisy i też chciałam się pochwalić swoimi wypadami krajoznawczymi.Mam ich trochę w zanadrzu.
Lubię wędrówki. Przedstawiam więc królową Beskidów - Babią Górę. Kiedyś (20 lat temu) wchodziłam tam bez trudu. Obecnie wybraliśmy niby najlżejszy szlak a i tak po 100 m pod górę chciałam wracać, po 200 m miałam pierwszy zawał. Bratałam się z drzewami, obejmując je, i rzucałam się każdą ławeczkę po drodze. Minęła mnie grupa gimnazjalistów (jedna dziewczyna płakała,że nie da rady a ja nie płakałam), minęła mnie grupa z przedszkola. Mój mąż wybuchnął śmiechem jak podopieczni zakładu geriatrycznego też nas wyprzedzili.
Czytałam gdzieś,że niektórzy twierdzą, że piwo, sporty ekstremalne itp. są lepsze od sexu.
Dostarczają adrenaliny, która uzależnia.Podnieca.
Dlaczego o tym piszę? Bo całą drogę na Babią zastanawiałam się po co się drapie tam, gdzie mnie nie swędzi.
Po jaką cholerę tam lezę? Po co mi to? Po co mi te 2 zawały i 3 wylewy?

Bo gdy zdobędziesz szczyt to czujesz przyjemne uczucie podniecenia, serce już nie wali jak oszalałe z wysiłku, tylko z podniecenia. Widok wynagradza wszystko. Człowiek ma uczucie wielkiego szczęścia. Endorfiny działają.

Po czasie moja córka mi się przyznała,że po drodze też myślała: po co tam idziemy?
Gdy zdobyła szczyt już wiedziała po co i zakochała się w górach.

piątek, 5 grudnia 2008






Moja siostra napisła ,że jej marzenie to domek w górach niedaleko rzeki. Idąc za tym marzeniem, pokaże kilka domków do wyboru. Wszystkie są albo koło wody albo w górach. Do wyboru , do koloru.
Swoją drogą trzeba zauważyć jak świat jest architektonicznie zróznicowany.
Można by wiele mówić o różnorodności świata.
Dlatego marze by go poznać. Póki co poznaję go poprzez internet.
Cud Tuska się nie ziścił, więc pozostaje mi net i marzenia.
Jedno na tym świecie jest niezróżnicowane. Nie istotne jaki klimat, jaki kolor, jakie wyznanie. To faceci. Oni pozostają tacy sami w każdej strefie klimatycznej. :-)

czwartek, 4 grudnia 2008

Tatry Wysokie. Łomnica.






Tatry słowackie. Piękne. Wysokie.Uczą szacunku dla gór.Zapierają dech.
Miasteczka czyste,poprawne. Brak im etnicznego klimatu. Górale słowaccy jakby trochę opaleni. Sorry to wysokopienni Romowie.Nie chce nikogo obrażać.Poprostu chce pokazać, jak komunizm osiedlił Romów, jak nimi zastąpił górali.Zapewne wbrew Romom i góralom.

Gory i górki. Mountains.





Pasowało by teraz udowodnić wyższość Babiej Góry nad innymi górami. To trudne, bo tyle teorii ile ludzi.

Nie wolno mi ubliżać Tatrom, Alpom, Sudetom i innym. Nie chcę tego.
Babia jest najwyzsza w Beskidach. Królowa Beskidów. Jest też niebezpieczna.
Słyszałam kiedyś słowa: taka góra, że jakbym rano wstał to bym ją przesikał.Miało to świadczyć o jej niewielkim wzroście względem Tatr.
Fakt. Jest niższa niż najniższa górka w Tatrach. Jest poprostu inna. Ma czar, urok, jest majestatyczna. W sumie to jak kobieta. Piękna i niebezpieczna.

Osobiście widziałam akcje ratunkowe, będąc w schronisku na Markowych. Koledzy i znajomi byli GOPR-owcami. Ukłon w ich stronę.
Wiem, wiem w Tatrach też giną ludzie.

Tatry są piękne, budzą respekt. Jednak Babia ma to coś co przyciąga, ten urok, ten styl. Trzeba to poczuć.Jest jak narkotyk.
JAko patriotka muszę jednak stwierdzić,że pomimo niżeszgo wzrostu naszych Tatr, pomimo rzeszy turystów i gorszej bazy turystycznej, są piękniejsze niż Tatry Wysoki na Słowacji.

Nie jestem obiektywna? Wiem.
Moją małą, lokalną Polską był kiedyś Beskid Makowski,stąd moja miłość do Babiej Góry.
Moją ojczyzną jest Polska, więc stąd ukłon w stronę naszych Tatr.

Ale pojechałam po patriotycznych nutach.

środa, 3 grudnia 2008

Góry.




Zacznę od tego co lubię. A lubię góry.Moja ukochana góra to Babia Góra w Zawoji.
Nie mówię,że jest największa, najpiękniejsza czy cóś tam.
Dla mnie najukochańsza.Jest majestatyczna. Gdy patrzy się na nią, na jej rozłożysty "tyłek", to nabiera się szacunku.
Nie mówię, że Tatry nie zasługują na szacunek. To nieprawda. Wzbudzają respekt.Uczą pokory.
Jednak kto był na Babiej wie o czym ja mówię.
Babia ma ten klimat, ludzie tu inni przyjeżdżają a widoki są zachwycające.