Dziś kolejne danie z serii proste, miłe i przyjemne.
Na 4 osoby:
2,5 szklanki ryżu ugotowanego na sypko.
10 dkg boczku
2 jajka
1 puszka kukurydzy
sól, pieprz, olej
Pokrojony w kostke boczek podsmażamy na oleju, następnie wrzucamy na patelnię ryż, kukurydzę i przyprawy.Smażymy.Gdy ryż będzie gorący wbijamy jajka i mieszamy.
Nie należy się obawiac, nie wyjdzie z tego jajecznica.Gdy jajka się zetna podawac.
Dobrze smakuje posypane koperkiem.
Kukurydzę może zastąpic groszek.
Smacznego.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ryż. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ryż. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 16 grudnia 2008
piątek, 12 grudnia 2008
Schabik duszony z warzywami.Łatwy i pachnący.
Azjatyckie i pseudoazjatyckie jedzenie jada się u mnie w domu często.
Ma dwie zalety: jest szybkie i jadalne,oraz nie wymaga zbyt wiele wysiłku własnego.
Spokojnie mogę powiedzieć,że na temat jedzenia wschodniego robię swobodne wariacje i zawsze mamy nowy przepis (niepowtarzalny, bo nigdy nie udało mi się dwa razy tak samo doprawić).
Nie wiem czy to błąd mojego logowania w chińszczyźnie czy też taki już urok tego jedzonka.
Nie mniej jednak nie narzekam.
Zadowolona jestem z odkrycia nowych smaków, przypraw,zapachów.
Przedstawię teraz mój następny przepis z serii łatwych i pachnących.
1 kg schabu bez kości
1- 2 pory
2 cebule
70-80 dkg marchwi
trawa cytrynowa
sos pieprzowy
sól, pieprz, majeranek,oregano
1 2- łyżki majonezu.
Schab pokroić w plastry jak na schabowe, lekko stłuc młotkiem, natrzeć sosem pieprzowym,solą i naszymi ulubionymi przyprawami.
Pora pokroić w krążki, marchew obraż i pokroić w słupki, cebulę w półksiężyce, trawę cytrynową w paseczki.
W naczyniu żaroodprnym układać :pora,marchew, cebulę, trawę, schab, przyprawy, majonez.
Przykryć. Piec w 200 C ok 2h. Najlepiej to sprawdzić widelcem.
Pachnie, nie jest słodkie mimo dużej ilości marchwii, nie trzeba dodawać tłuszczu.
Podawać z ryżem, ziemniakami czy chlebem.
Polecam, bo proste i pyszne.
W wersji jeszcze bardziej jednogarnkowej na dno można ułożyć ziemniaki pokrojone w kostkę i osolone lub podgotowany ryż.
Ma dwie zalety: jest szybkie i jadalne,oraz nie wymaga zbyt wiele wysiłku własnego.
Spokojnie mogę powiedzieć,że na temat jedzenia wschodniego robię swobodne wariacje i zawsze mamy nowy przepis (niepowtarzalny, bo nigdy nie udało mi się dwa razy tak samo doprawić).
Nie wiem czy to błąd mojego logowania w chińszczyźnie czy też taki już urok tego jedzonka.
Nie mniej jednak nie narzekam.
Zadowolona jestem z odkrycia nowych smaków, przypraw,zapachów.
Przedstawię teraz mój następny przepis z serii łatwych i pachnących.
1 kg schabu bez kości
1- 2 pory
2 cebule
70-80 dkg marchwi
trawa cytrynowa
sos pieprzowy
sól, pieprz, majeranek,oregano
1 2- łyżki majonezu.
Schab pokroić w plastry jak na schabowe, lekko stłuc młotkiem, natrzeć sosem pieprzowym,solą i naszymi ulubionymi przyprawami.
Pora pokroić w krążki, marchew obraż i pokroić w słupki, cebulę w półksiężyce, trawę cytrynową w paseczki.
W naczyniu żaroodprnym układać :pora,marchew, cebulę, trawę, schab, przyprawy, majonez.
Przykryć. Piec w 200 C ok 2h. Najlepiej to sprawdzić widelcem.
Pachnie, nie jest słodkie mimo dużej ilości marchwii, nie trzeba dodawać tłuszczu.
Podawać z ryżem, ziemniakami czy chlebem.
Polecam, bo proste i pyszne.
W wersji jeszcze bardziej jednogarnkowej na dno można ułożyć ziemniaki pokrojone w kostkę i osolone lub podgotowany ryż.
czwartek, 11 grudnia 2008
HArmonia smaków z Tao Tao.

Na początku grudnia otrzymałam nagrodę od TAO TAO za przepis na danie. MAm więc w domu trochę sosów do potraw, trawę cytrynową, grzybki mun,dziwne papki chilii z bazylią, liczi w syropie (cokolwiek to jest), orzeszki z wasabi i sosie sojowym i inne. Do tego miseczki do dipów. Takie malusie.
Moja rodzina lubi albo poprostu się godzi na jedzenie doświadczalne, więc jadamy dziwne rzeczy. Zaczynam czuć kuchnię wschodnią, lubieć ich przyprawy. No i dania które robię mają zaletę: szybko się je robi.
Niestety ciągle udosonalam dania jednogarnkowe. Wyszukuję , testuję. Osiagnę kiedyś mistrzostwo.
Narazie na Tao Tao miałam chyba 6 mmiejsce (zwycięzców było 20). A było to właśnie danie jednogarnkowe.
Dzięki Tao Tao nauczyłam się gotować ryż i sprawiać by za każdym razem inaczej samkował.
Mój przepis był banalny:
1 kurczak lub udka lub piersi (ilość mięsa dostosowana do ilości pożeraczy)
2,5 szklanki suchego ryżu ( solidne porcje dla 4 osób)
trawa cytrynowa,sól, pieprz,curry - tak ogólnie to przyprawy wg uznania
Mięso podzielić i podsmażyć na tłuszczu ( z przyprawami tak jak byśmy chcieli go jeść). Jak będzie złotawe, przełożyć do naczynia żaroodpornego wraz z tłuszczem ze smażenia. Wsypać ryż, zalać wodą (2,5 szklanki wody na szklankę ryżu). Wsypać przyprawy jakie lubimy, przykryć i wstawić do piekarnika na 1-1,5 godziny.
Woda zostanie wchłonięta przez ryż.Będzie on sypki ale nie suchy.
Smacznego.
Wchłaniać zapachy podczas pieczenia - bezcenne!
Podawać z sałatką lub bez.
Subskrybuj:
Posty (Atom)