czwartek, 10 czerwca 2010

Kataklizm.

Biedny ten nasz kraj. Bóg go bardzo doświadcza w tym roku.
Może my faktycznie jesteśmy narodem wybranym...do doświadczania zła?
Albo to nasze grzechy się skumulowały i teraz ciężka pokuta na nas spada....

Najpierw ciężka i długa zima, potem powódź a teraz wybory.

Same kataklizmy.

6 komentarzy:

anabell pisze...

Kasiuniu, to bardzo polskie co napisałaś.Dotkliwa zima w całej Europie, nie tylko u nas.Powódz jest wynikiem naszych zaniedbań, na które złożyły się: zła praca lokalnych samorządów, zwykłe warcholstwo ludzi, bo im wały zasłaniały widok z okna, wydumane żądania ekologów, brak terenów zalewowych, bo na nich się ludzie budowali. Wybory - dopiero będzie kataklizm, gdy otumanieni ludzie wybiorą JK.
Miłego,;)

Stardust pisze...

Eee tam zaraz kataklizmy, a co maja powiedziec kraje doswiadczone przez tsunami? trzesienia ziemi? gdzie ginie tysiace ludzi?
Kasiu, nie jest zle:) A po wyborach, jesli madrze ludzie wybiora moze byc lepiej.

blog niedzielny pisze...

juz nie biadol kobito ;) ;) ;)

Grasza44 pisze...

Witam Kasiu po długiej mojej nieobecności - powiem tak: nie sądzę żeby te kataklizmy brały się z naszych grzechów a jeżeli już, to na pewno z ingerencji człowieka w przyrodę...i to na całym świecie. Kochanie nie takie rzeczy człowiek musiał znosić, ale jest to bardzo przykre kiedy traci się dach nad głową i nie wiadomo kiedy się go odbuduje i czy w ogóle się to zrobi. Pozdrawiam serdecznie...jutro będzie lepiej!

Beata pisze...

jeszcze samorzadowe jesienią...i oczywiscie mroźny efekt cieplarniany:)

Gosia pisze...

Boi w Polsce jest ciekawie.
Najpierw mróz, potem mokro, teraz sucho i gorąco ...
Co chcesz, to masz :)