piątek, 17 grudnia 2010

Dzieci listy piszą....


Drogi Święty Mikołaju na Święta tego roku chciałabym dostać grę NINTENDODS w komplecie z grą SUPER MARIO WORD którą łatwo można kupić w sklepie SATURN za bardzo małe pieniądze;)
POZDRAWIAM CIĘ ŚWIĘTY MIKOŁAJU .

Kochany Mikołaju Chciałbym dostać pod choinke Gry Fifa 11, Gta 4, Gothic 4,ASSASSIN'S CREED 2 Just Cause 2,Mafia 2,CALL OF DUTY BLACK OPS, na Komputer i , gre planszową Eurobiznes, Piórnik Manchester United, Zestaw Kredek ,Wędke i zestaw wędkarski, i konsole Sony PSP z grą Fifa 11 i Laptop ASUS G73JW i7-740 1TB 8G GTX460 Win7 z procesorem 2,91Ghz i z myszką i plecakiem i
z kamerką i telefon Nokia N8 .....

KOCHAM CIE MIKOŁAJU

kochany Mikołaju bardzo chciałbym dostać pod hoinkę elektrycznom hulajnogę i mnustwo słodyczy...

A ja gdy byłam dzieckiem zawsze prosiłam o rękawiczki skórzane (takie z baraniej skóry z jednym palcem), lalkę i jabłko. Czasem dochodził szalik lub czapka.
Więcej fantów nie pamiętam a prośby o jabłko nie rozumie do dziś....

7 komentarzy:

anabell pisze...

Oj Kasiu, to były zupełnie inne czasy. Ja wcale nie pisałam listów do św.Mikołaja, a moje dziecko robiło listę zabawek z dopiskiem na końcu:"może uda się coś z tego kupić".A i tak wszystkie zabawki miała przywożone z KDLów, bo mąż co miesiąc tam wyjeżdżał.Najładniejsze to były z NRD, ale i najdroższe, bo nieduża lalka(sikająca) kosztowała tyle co bluzka dla niej.A teraz dzieciaki już od przedszkola są zainteresowane tylko i wyłącznie elektroniką.
Miłego, ;)

Kankanka pisze...

Oj, Kasiu.... ależ to czasy były piękne. Jak proste rzeczy cieszyły. Wiesz, tak myślę, że na przekór trzeba od małego swoje dokoła dzieci uczyć takiej prostej radości.... inaczej Święta będą przekleństwem.

Kasia pisze...

Kankana masz rację. Święta mogą być przekleństwem. A nie chcę tego dlatego panuje u mnie zasada: małe, ciepłe upominki. Koniec. Dlatego starannie dobrane bo małe i nie drogie.Anabell-proste rzeczy nas cieszyły, bo moze swiat był prostszy? Teraz dzieci wszystko mają.Fakt-nie wszystkie.
Marzenia mają inne...bo inny świat nastał.

Beatta pisze...

Ja prosiłam o książki i...tak mi zostało :)

blogniedzielny pisze...

hahahahhahaha , ja chyba nigdy o nic nie prosilam bo za bardzo sobie nie przypominam ,chociaz faktycznie raz ciagle prosilam mame zeby mi kupila pamietnik, taki gdzie w klasie wszyscy sie do niego wpisywali, i faktycznie dostalam ale wczesniej go wyniuchalam a potem po rozpakowaniu udawalam zaskoczona hahaha ale cieszylam sie jak glupia

Kasia pisze...

Super. Pamiętam te pamiętniki. To był bajer. :-)
Ksiązki...książki dziś mnie cieszą. W dzieciństwie była oporna.

Anonimowy pisze...

Your current write-up οffers еstablished nеcessarу to us.

It’s veгy educatіоnal and you're certainly quite educated in this region. You have got opened up my own face to be able to various views on this subject along with interesting and sound written content.

Look into my blog: phentermine
Take a look at my site phentermine