poniedziałek, 20 kwietnia 2009

Zakwas do chleba.


Wzięło mnie na pieczenie chleba.Żeby mi nie było łatwo to ma być chleb pszenno-żytni na zakwasie.Zakwas mnie przeraził.Próbowałam już chleba na maślance, ale nie spełnił moich oczekiwań.
Hoduję więc ten zakwas w domu, karmię go , on ucieka,bąbelkuje i nie pachnie.
Zaczęłam od słoika 0,33 już mam 2 słoiki: 1 l i 0,33 l.

Stara metoda mówi, że należy mąkę i wodę dodawać porcjami, co 24 godziny. Garść mąki, mniej więcej 100g mieszamy gruntownie z letnią wodą, aby otrzymać dość gęstą papkę konsystencji ciasta na racuchy, bądź kwaśnej śmietany. To wszystko zostawiamy w cieple . Co 12 godzin dobrze jest tę papkę dokładnie wymieszać, tak, aby powstały pęcherzyki powietrza, znowu przykryć i odstawić w spokoju. Każdego dnia dodajemy garść mąki i trochę wody, do uzyskania konsystencji jak wyżej i tak przez 4-5 dni. Optymalna temperatura do rozwoju zakwasu to między 25⁰ a 30o C. W niższej zakwaszanie trwa dłużej, czasami zupełnie się nie udaje; w wyższej zaś fermentacja jest zazwyczaj wstrzymana.


Wyhodowany zakwas używamy od razu do upieczenia pierwszego chleba, zostawiając małą ilość (50-100g) która będzie naszym „starterem” do następnych wypieków. Należy go przechowywać w lodówce w szklanym słoju, lekko przykrytym.Trzeba go raz na jakiś czas podkarmić.
Używając go, skracamy sobie czas oczekiwania przy następnym pieczeniu o ok. 2 dni.

1 komentarz:

matkaboskamaciczna pisze...

Bardzo łądne to moje zdjęcie zakwasu, jeśli tylko wspomnisz, skąd je wzięłaś, to się nie obrażę... Dziękuję za uwagę...