środa, 15 lipca 2009

Odc.3. Niewidzialna ręka.

Zakładamy bandę. To pomysł Agi (Żaby). Ropucha powiedziała,że moze to być taka banda, jak pokazują w tv "Niewidzialna ręka".
Co roku w wakacje,w tv pokazywano nam bandy "Niewidzialnej ręki", które robiły coś dobrego.
Niewidzialna ręka to także Ty!

Bandy te robiły dobre rzeczy dla ludzi i potem ci ludzie byli bardzo zdziwieni,że ktoś im naniósł wody, porąbał drwa.My tez tak chciałyśmy.
Do bandy miały należeć : Aga, Ela,ja,Kaczka, Makówka i Żmuda.
-To będzie fajna banda, aja będę szefem-powiedziała Aga.
-Ty szefem? - zdziwiła się Kaczka. -Ty nie umiesz by szefem!
-Ja to wymyśliłam i ja będę szefem.I to ja wiem, gdzie trzeba iś i komu pomóc. Jutro zbiórka i zaczynamy.

Nie było więcej protestów, bo Aga wszystko wiedziała.
Rano nasza banda zebrała się koło trzepaka.
-Moja mama powiedziała,że nie możemy tak wejść do kogoś i mu latać po podwórku, bo taka starsza pani pomyśli ,że to złodzieje.-powiedziała Aga.
-To Ty mamie powiedziałaś? A to miała by tajna banda!-krzyknęła Żmuda.
-No ale mama powiedziała,że musimy iść do tej pani i powiedzie,że chcemy jej pomóc. I tak się zdziwi.-powiedziała Aga.
-Ładna mi " Niewidzialna ręka"-powiedziała Żmuda.
Aga bardzo dużo i szybko mówiła i już nikt nie chciał się kłóci, bo mogła nas wyrzucić z bandy.

Poszłyśmy do tej starszej pani i ta panie się bardzo zdziwiła. Pozbierałyśmy jej jabłka w ogródku, przyniosłyśmy drewno i wodę.
Ta pani tak bardzo się cieszyła, że poczęstowała nas herbatą i ciasteczkami.
Byłyśmy u tej pani jeszcze parę razy, a ona tak się cieszyła,że dała Adze pierścionek z niebieskim oczkiem.I teraz Aga też się cieszyła.
Na drugi dzień musiała go odda tej pani, bo mama ją strasznie okrzyczała.
-Dobrze jej tak. Nie chciała się z nami podzielić! Głupia Aga.
- A my byśmy mamie nie powiedziały i nie musiałybyśmy oddawać go.
Fajna była ta nasza banda.

4 komentarze:

Vaiven pisze...

Kurczę, widzę,że wena Cię nie opuszcza:) Ciekawe to, takie opowiadanie-pamiętnik. Można samemu powspominać...Pozdrawiam

Martha157 pisze...

Fajnie napisane...

Ezieta pisze...

O niewidzialnej rece opowiadalam corce ostatnio...wzruszala ramionami sluchajac...Co prawda moja niewidzialna reka z banda w postaci mnie, siostry i kolezanki planowala ukrasc dynie z ogrodka, ale to juz inna para kaloszy :)

Kasia pisze...

Dziękuję. Elu....uśmiałam się.