poniedziałek, 30 listopada 2009

Luźne myśli.

Samo mi sie coś zrobiło....

-Coś mi tu się zrobiło. Chodź zobacz.
Wstaję i patrzę.
-Nie trzebabyło gołych dup oglądać- komentuję.

-Jak dodać wiersz do tabelki?
-Kliknij prawym przyciskiem myszy.....-tłumaczę.
Wiem,że za tydzień będę tłumaczyła od nowa.

-O! A w tabelce nie da się pisać! Piszę a tu mi głupoty wyskakują.
-Sformatuj komórkę.
-??????
-Kliknij prawym przyciskiem myszy....
Tym razem zapisał sobie w zeszyciku.

Nie jestem znawcą pakietu biurowego, nie czuję się więc upoważniona do udzielania korepetycji.
Do szału doprowadza mnie kolega, który pracuje na komputerze od 10 lat a wciąż pyta o podstawy w typie: Jak skopiować ten plik? A wydrukujesz mi coś z płyty CD bo ja nie umię?

No ja też wszystkiego nie umię. Tak naprawdę mało umię jednak staram się jakoś radzić, kombinować, szukać...
Mój kolega-Informatyk zawsze najpierw odsyła mnie do googla:
-Bo jak sama znajdziesz i postarasz się to się nauczysz.
Jak już było dramatycznie źle-pomagał.

Inny kolega namiętnie wertował strony pornograficzne.
W domu był użytkownikiem internetu przez TP S.A. i jakoś tak było wtedy ,że płacił za transfer.
No i ogladał babeczki w negliżu , a jemu same sie otwierały coraz to nowe strony .Pozmieniały mu ustawienia,że domyślnie startował z tych stron i jeszcze dowaliło mu mnóstwo panienek na kompa,łącznie z pulpitem. Nabiło tez niezły rachunek z TP. S.A.
Oczywiście usuwalność tego jest bardzo skomplikowana i musiał mu zaprzyjaźniony informatyk TO usuwać.

Jego żona swoje uwagi na ten temat też wyraziła .

Jednak to nie uleczyło jego zapędów i kiedyś coś podobnego uczynił w pracy. Nie były to dialery ale popodłaczane stronki i wszędobylskie zdjęcia. Pech chciał, Szefowa zasiadła do jego kompa...włos jej sie zjeżył na głowie.

To skutki (i tak małe) włażnenia na strony dla dorosłych i klikanie wszędzie : yes,yes,yes.....

Dzieci , nawet te 45 letnie powinny mieć założony filtr rodzicielski.

P.S. Z ostatniej chwili:
-Chce kupić piłkarzyki w internecie na Mikołaja dzieciom.
-To kup.
-Ale jak?
-Czytaj dokładnie, słowo po słowie, inaczej się nie da.
-Ale Ty to zrób.
-Nie , ja też muszę czytać jako i Ty, więc czytaj....

Przeczytał , napisał....
-A jak wypisać przelew?

6 komentarzy:

Gosia pisze...

No coments ;)
Co oni by bez nas zrobili?
Miłego dzionka i pozdrawiam cieplutko

sebastian pisze...

Wszystko przez to że dobra z ciebie dziewczynka i nauczyłaś kolegów że zawsze im pomagasz. Pozdrawiam :)

Beata pisze...

baba co to łosz i goł:)

KUNDZIA pisze...

Jak to wytrzymujesz?
Jakiś kurs asertywności potrzebny od zaraz.
Pozdrawiam cieplutko

Kasia pisze...

Najlepsze jest to,że mniej zarabiam.Staram się mniej robić za nich.Ciągle karzę im szukać samym, niech się uczą, gamonie jedne.

blog niedzielny pisze...

no ja tez duzo nie umiem ale przyznaje sie ze czasami to nie chce mi sie umiec,bo jakos nie bardzo mnie to pociaga no chyba ze potrzebuje hahah :)