czwartek, 21 stycznia 2010

Podatki w chorym kraju.

Musialam to zacytować.Kolejny dowód jak chory to kraj. Niestety póki co muszę tu mieszkać.
W ramach marzeń o wyprowadzce, poszukuje kraju przyjaznego do zycia.Może jakie sugestie?


Gruby ma lęki (skarbowe)

- Marnie wyglądasz Gruby – powiedział Siwy.


- Kiepsko śpię ostatnio – poskarżył się Gruby. – Mam lęki skarbowe.


- Chyba stany lękowe – poprawił Siwy.


- Wiem, co mówię. Mam lęki skarbowe. Lękam się, że urząd skarbowy każe mi płacić podatek – wyjaśnił Gruby.

- Wszyscy płacimy podatki. Nie ma co się lękać – machnął ręką Siwy. – Lepiej wypić kufelek puszczańskiego, którego cena powiększona jest o podatek akcyzowy.


- Bagatelizujesz, bo nie masz świadomości, a ja świadomość powziąłem i teraz mam lęki – Gruby minę miał niewesołą – Czy wiesz na przykład, że taki Maciej Damięcki, który podarował swojego merolka na aukcję WOŚP będzie musiał zapłacić podatek? Nie tylko on zresztą.

- Poważnie? Przecież dał auto za friko. Sam czytałem.


- Wcale nie za friko. Sprzedał auto na aukcji, więc wykonał czynność cywilnoprawną i zarobił kasę. A skoro zarobił, to musi zapłacić podatek i to nie od wartości mercedesa, tylko ostatecznej kwoty wylicytowanej – powiedział Gruby.


- Co zarobił, jak wszystko poszło do Owsiaka? – zaprotestował Siwy.


- Zarobił i zrobił z pieniądzem, co uważał za stosowne, czyli przekazał fundacji, ale podatek musi zapłacić.


- Brzmi strasznie bez sensu – pokiwał głową Siwy.

- Pomyśl tylko stary, że za serduszko z numerem jeden, sprzedane za milion z kawałkiem, też ktoś musi zapłacić podatek – dodał Gruby.


- O matko jedyna – przeraził się Siwy.


- A teraz sobie wyobraź, ile fantów ludzie przekazali na różne licytacje. Od wszystkiego powinno się zapłacić podatek.


- O matko jedyna – powtórzył Siwy.


- A widzisz! Do tego wszystkiego powziąłem wiedzę z zupełnie innej beczki. Jak ci firma zafunduje szczepionkę przeciw grypie, to osiągnąłeś przychód i musisz zapłacić podatek – kontynuował Gruby.


- No co ty, podatek za szczepionkę? – oniemiał Siwy.


- Legalnie, bo to dodatkowa korzyść, kawałek pensji, tylko w płynie – obrazowo wytłumaczył Gruby.


- O Boże, a myśmy tydzień temu byli całym wydziałem z jaskini solnej – złapał się za głowę Siwy. – Czyli to też kawałek pensji, tylko w kryształku?


- Kumasz, bracie, kumasz – przytaknął Gruby – Jak sobie wyobraziłem, ile okazji na niezapłacenie podatku na mnie czyha, to mi się lęki skarbowe pojawiły. No, popatrz sam. Oddam krew, dostanę cztery czekolady. Mam zapłacić czy nie? Umyjesz mi samochód, jestem dwie dychy do przodu, płacę czy nie? Luśka pójdzie na mammografię fundowaną przez miasto. Dochód czy nie dochód? Mówię ci, stary, koszmar – zwiesił głowę Gruby. – Wszędzie widzę podatek i pracowników urzędu skarbowego.


- Eeee tam. Za dużo po prostu czytasz – pocieszył kumpla Siwy.


- Tak? To zobacz tylko, kto siedzi przy stoliku pod oknem?


- Kto? Nie poznajesz to mój sąsiad Aleksander Bo….. – Siwy się zawahał.


- Borzeczko, kierownik działu podatku dochodowego w tutejszym urzędzie skarbowym – dokończył Gruby teatralnym szeptem.


- Witam sąsiada – krzyknął radośnie w stronę Siwego Borzeczko. – Słyszeliście panowie nowinę? Podobno ktoś z naszego miasta przekazał na owsiakową licytację obraz Kossaka. Poszedł za pół miliona. Super. Ciekawe, kto to? Chętnie bym go poznał, uścisnął dłoń, pogratulował. Na kawę zaprosił. Taki gest.


- Zapewniam sąsiedzie, że to nie ja – błyskawicznie odpowiedział Siwy.


- Ani ja – dodał Gruby. A Aleksander Borzeczko do dziś zastanawia się nad ich gwałtowna ewakuacją.

Paweł Ławicki

11 komentarzy:

Gosia pisze...

hahha
Kurza stopa - jakiś kosmos.
Nie tylko mamy chorą kasę. Cały kraj zachorował
Może powinno się ogłosić epidemię??

ka-melia pisze...

to jest na prawdę okrutne..co do WOŚP szczególnie, brak mi słów, byłam w TVP w tym roku i organizowałam akcje wręczania bukietów dla zaproszonych orkiestrowych gości, w 6 osób całą sobotę wykonaliśmy ok 100szt bukietów, mielismy na ten cel środki od wspaniałego sponsora, Jurek był nam bardzo wdzięczny, bo co roku sami płacili za kwiaty z fundacyjnej kasy, w tym roku ten koszt odpadł, ale za to musieli kupić tort bo sobieski zrezygnował..i coś ciepłego dla ludzi z pokojowego patrolu, którzy pilnowali porządku i ładu w studiu -to wspaniali młodzi ludzie, zorganizowani tak rewelacyjnie,że zastanawiam się do dziś jak oni ogarniają ten tłum!!!
i ta nagonka zaraz w poniedziałek na Orkiestrę,straszenie kontrolami ..matko święta..to już szczyt obłudy!!! więcej nic nie napisze bo szlag mnie trafia..
Kasiu pozdrawiam:)

Ata pisze...

I śmieszno i straszno...

sebastian pisze...

Kraj jest chory to niestety prawda. Zastanawia mnie tylko kto tworzy takie przepisy, ale na pewno to nie jest nikt normalny, bo żeby wymyślać coś takiego trzeba się wykazywać skrajnym debilizmem. Pozdrawiam :)

Tribudragon pisze...

pracuje nad stworzeniem miejsc pracy dla rodakow ;)

7 % podatek vat

10% podatek dochodowy.

Tu sie da zyc :)

Przez to , ze sa male podatki i malo urzednikow do kontrolowania obywateli, zycie jest bajecznie tanie.

Kasia pisze...

Tribu, pakuję sie i jadę.
Kamelia-nie d dziś straszą Orkiestrę.Teraz uderzają w darczyńców.Owisiak chyba się komuś nie opłacił :-)
Seba-ktoś (polityk jakiś) kiedyś powiedział,że to nie prawo jest durne, tylko ludzie nadgorliwi i nieludzcy. I to jest fakt.

Beata pisze...

ja nie kumam podatków...i chyba jestem szczęśliwa:)

Mała Mi pisze...

Witam Cię :)
ja już jakiś czas temu doszłam do wniosku, że ten kraj jest chory... i też mam już tego wszystkiego dość ;/ brak słów! Ja bym się ucieszyła, gdybym tylko dostała na rękę to co mam na umowie... a nie... zdzierają prawie połowę!
Grrr....

Didżejka pisze...

naprawdę płaci się podatek od darowizny?? wydawało mi się, że jak ktoś daje coś na WOŚP na aukcję, to jest to na zasadzie: daję np. autko jako darowiznę dla Fundacji, a fundacja wystawia to na aukcji charytatywnej i ja już podatku nie płacę...

kurczę, chyba muszę się dokształcić troszkę...

Stardust pisze...

Orwell.

Kasia pisze...

Orwell.Dokładnie. Bo to chory kraj.Nie mogę już wiadomosci oglądać.Jak widzę domorosłych polityków to mi sie scyzoryk w kieszeni otwiera....