czwartek, 29 października 2009

Mini Moris



Po Krakowie przemieszczam się biegiem. No więc biegnę przez Galerię Krakowską i o mało nie potknęłam się o takiego ślicznego Mini, całego wyklejonego kapslami Pepsi.
W światłach Galerii mienił się jak by był wyklejany kryształami.





Wystawę zorganizowano z okazji 50 lecia Mini.Wszystkie autka pochodzą od prywatnych osób,które je doprowadziły do porządku. Fajnie się na nie patrzy.

To był taki miły akcent dnia, bo potem to już była tylko masakra (totalne pranie mózgu na kursie)....

4 komentarze:

blog niedzielny pisze...

ale zes upolowala bryki ;-)

Kasia pisze...

Mini bryki ale nawet skóra w srodku. Full wypas.

Beata pisze...

jakie fajne! na chodzie rozumiem! super!

slavkosnip pisze...

Piękne są te mini bryczki! Miesiac temu widziałem tam wystawę figur z Chin (pewnie kopii nawet je sfociłem) gdy byłem przejazdem przez Kraków;)